zamiast życiorysu

Życiorys, zacząłem pisać wiele lat temu, gdzieś się zapodział. Zacząłem więc ponownie pisać wspomnienia, widoczne poniżej. W końcu rozpoczęty niegdyś plik , odnalazł się. Szkoda mi go kasować, więc nie ukończony tekst pozostawiam w linku. Może kiedyś go jeszcze ukończę.

To co umieszczam zamiast życiorysu i stanowi dokładniejsze wspomnienia. Tutaj jest spis rozdziałów, bo w menu rozwijanym się nie mieściły.

Sandauer o przeszczepie

Sandauer o przeszczepie

Zadzwonił domofon. Ktoś szukał Artura Sandauera. Beata odpowiedziała, że od dawna Artur Sandauer nie żyje. Kazano otwierać, bo i tak wejdą. Po numerze pesel wyjaśniło się że policji chodziło o Adama, czyli o mnie. Były płuca do przeszczepu, a mój telefon nie odpowiadał. Mam natychmiast kontaktować się z prof. Zembalą i jechać do Zabrza. Z wrażenia, serce mi zaczęło walić ... Myślałem, iż nie na płuca, a na zawał umrę.... Do Zabrza dojechaliśmy około północy, w niecałe dwie godziny....

więcej